fbpx

Dominikana dance trip!

Kameralne grupy

Odkryj najpiękniejsze plaże

Trenuj z najlepszymi instruktorami

Kraje:

Dominikana

Czas trwania:

13 dni

Dostępne terminy:

24 listopada – 6 grudnia 2021

16 lutego – 28 lutego 2022

Rodzaj wyprawy:

Taneczna

Kolejny raz jedziemy na Dominikanę tańczyć bachatę i merengue! Organizujemy podróże z tańcem od siedmiu lat i czerpiemy z nich ogromną radość. Taneczne wyprawy są bramą do lokalnych społeczności. Tańcząc poznajemy Dominikańczyków, jak żyją, czym się cieszą, a czego obawiają. Bywamy w miejscach, gdzie nie docierają turyści, spędzający wakacje w ogromnych ośrodkach all inclusive. Będziemy mieć zajęcia z najlepszymi instruktorami, tańczyć na kultowych imprezach, pluskać w ciepłym morzu, wygrzewać pod palmami na cudownych plażach, pić rum, palić cygara, jeść ciemną czekoladę – i używać życia na Karaibach! Wyjazd organizujemy razem ze szkołą salsy Salsa Libre. To już kolejny nasz wspólny taneczny projekt, od lat organizujemy razem salsowe podróże na Kubę. Nie musisz umieć tańczyć, żeby jechać na wyjazd taneczny – ważne, żeby cieszyć się każdym ruchem i każdą chwilą! 

Podróżuj z nowymi przyjaciółmi: jeździmy kameralną, kilkunastoosobową ekipą , więc zaprzyjaźniamy się już pierwszego dnia;

Na nasze taneczne wyprawy jeżdżą też pary, ale większość to single. Możesz wybrać, czy chcesz dzielić z kimś pokój (a my znajdziemy Ci towarzystwo), czy wolisz komfort jedynki;

Popróbujemy lokalnej kuchni, chodząc wspólnie do różnych restauracji i knajpek. Rybka kosztowana na plaży to jest to!

Na miejscu mamy już sprawdzone szkoły tańca, a światowej klasy instruktorzy dbają, żebyśmy mieli z tańca radość, ale też robili postępy,

Tańczymy głównie bachatę, ale też merengue, a na imprezach jest sporo salsy;

Wiemy, którego dnia tygodnia gdzie najlepiej pójść na koncert albo imprezę i codziennie tańczymy!

Ruszamy na Dominikanę

Lecimy na Dominikanę, do kraju bachaty, merengue, palm i przepięknych plaż! Lądujemy wieczorem, po kontroli paszportowej odbieramy bagaże i jedziemy do hotelu. Będziemy mieszkać w sercu Santo Domingo, w Zona Colonial, czyli starego miasta

Śledzimy ślady Kolumba i odkrywamy najstarszą ulicę obu Ameryk

Obudzimy się wcześnie ze względu na zmianę czasu – cofniemy zegarki o 6 godzin. I dobrze – będziemy móc cieszyć się ciepłem i słońcem w środku polskiej zimy. Ruszamy na podbój dominikańskiej stolicy – Santo Domingo. Urokliwa Zona Colonial (Strefa Kolonialna) to stare miasto, które powstało zaraz po dotarciu Kolumba do Ameryki. Dominikańczycy bardzo się szczycą tym, że była to pierwsza w Nowym Świecie zamorska osada z prawami miejskimi, nadanymi przez hiszpańskich władców. Przespacerujemy się najstarszą uliczką Ameryki, czyli Calle Las Damas, gdzie niegdyś szeleszcząc sukniami przechadzały się damy dworu, które przyjechały z Marią Toledo, żoną Diego – gubernatora, który był synem Krzysztofa Kolumba.

Zobaczymy Alcazar de Colon, w którym zamieszkiwała ta para, leżący nad brzegiem rzeki Ozama. Wdzięczne kamienne arkady wychodzą na obszerny Plac Hiszpański, miejsce spotkań i spacerów. Sprawdzimy czy wysmukły Reloj del Sol (zegar słoneczny) nadal dobrze chodzi… Wejdziemy do Panteonu Narodowego, gdzie wartę honorową pełnią ciemnoskórzy przystojniacy w mundurach przypominających czasy napoleońskie. Wejdziemy też do majestatycznej katedry – najstarszej w obu Amerykach, zbudowanej w początkach XVI wieku. Nawet nazywają ją Catedral Primada de America, podkreślając, że była pierwsza. Wchodząc do katedry trzeba mieć stosowny przyodziewek, szorty odpadają. Obok w Parque Colon Krzysztof Kolumb z góry wskazuje jedyny słuszny kierunek, Dominikańczycy fascynują się partyjką domino, a pucybut uwija się, doprowadzając obuwie do blasku.

Będziemy mogli poznać aromat najlepszych dominikańskich cygar, sprzedawanych w sklepie przy renomowanej fabryce i posmakować kawy z tutejszych plantacji. Kto chce – wzniesie toast dominikańskim rumem! Po południu mamy pierwszą lekcję tańca ze światowej klasy instruktorami dominikańskimi. Będziemy uczyć się tradycyjnej dominikańskiej bachaty oraz merengue, które uważane jest za taniec narodowy.

Kawa na starówce czy wycieczka na tropikalną Saonę

Możemy dalej spacerować po zabytkowej starówce, ale warto wybrać się w rejs na słynną wyspę Saona. Dzień pluskania się, picia rumu, oglądania rybek i tańców na katamaranie zapadnie nam w pamięci na długo! Będziemy kąpać się w przejrzystym morzu na mieliźnie, zwanej piscina natural, czyli naturalny basen. Możemy sobie tam nawet zrobić zdjęcie z rozgwiazdą, ale ze względu na ochronę przyrody – nie należy wyciągać jej z wody. Takie rozgwiazdy zaskakująco szybko potrafią się przemieszczać. Zjemy rybkę w cieniu palmy i będziemy się świetnie bawić wracając do portu. Całodzienna wycieczka kosztuje ok. 85 USD.

 

Śladami Parku Jurajskiego i przejazd gondolą nad miastem

Rano jedziemy do Parku Narodowego Tres Ojos z krystalicznymi jeziorkami o intensywnej, turkusowej barwie i czterema jaskiniami. Nie są duże, ale wyglądają zjawiskowo – to właśnie tam kręcono sceny do filmu Park Jurajski. Po jednym z nich można pływać tratwą. Koniecznie trzeba założyć dobre buty – będzie sporo chodzenia! Po drodze zobaczymy też Faro Colon, kontrowersyjny i w sumie okropny pomnik poświęcony Kolumbowi. Potem zaliczymy uboższe dzielnice Santo Domingo, ale… z lotu ptaka! Teleferico, czyli kolejka gondolowa nad miastem pozwala zajrzeć z góry na podwórka, gdzie bawią się dzieci a mamy wieszają pranie

Wieczorem czas na imprezę i szaleństwa sobotniej nocy! Zobaczymy, jak bawią się miejscowi. Najpierw zapoznamy się z lokalnym fenomenem, zwanym colmado. To narożny sklepik, taki trochę nasz nocny – monopolowy, zaopatrzony w rozmaite alkohole, popitki i przekąski. Ale to nie wszystko: colmado działa jako miejsce spotkań, rozmów o życiu, gry w domino i … tańca oczywiście. Komu przyjdzie ochota potańczyć, to sobie tańczy, i już! Sobotnie wieczory rozwijają się dynamicznie i spontanicznie, trudno więc powiedzieć, gdzie dokładnie skończymy zabawę.

 

Tajemnica błękitnego minerału i tańce w ruinach klasztoru

Po gorączce sobotniej nocy nieco później zaczniemy dzień, szaleństwa trzeba odespać. A potem eksplorowania Santo Domingo ciąg dalszy. Zajrzymy do muzeum larimaru – błękitnego minerału, który występuje jedynie na Dominikanie. Nazywają go kamieniem rozwoju duchowego, który pomaga odnaleźć drogę życiową, a w sferze uczuć – drugą połówkę.

Wejdziemy też do najsmaczniejszego muzeum – Muzeum Czekolady. Już od progu nie możemy się oprzeć degustacji: ziarna kakaowca, ciemna czekolada, herbata kakaowa – tak, tak, to nie błąd! Możemy spróbować własnych sił i z kakaowych ziaren zrobić swoją własną, autorską tabliczkę czekolady. Czy to łatwe zadanie? Przekonacie się sami!

Na starym mieście, przy ruinach klasztoru franciszkanów co niedziela odbywają się słynne koncerty Grupo Bonye. I to od lat, pod warunkiem oczywiście, że nie pada – w czasie deszczu Dominikańczycy nie wyściubiają nosa, sami się z siebie śmieją, że “są z cukru”. Muzycy z Grupo Bonye do młodzieży nie należą, ale wigorem, energią i poczuciem humoru zarażają wszystkich. Dlatego na niedzielne koncerty schodzą się tłumy: tańczą, śpiewają, śmieją się, piją piwo, spotykają ze znajomymi, poznają nieznajomych. Atmosfera prawdziwie latynoska!

Pod palmą i na fali

Jedziemy na północ wyspy, na piękny półwysep Samana, słynny z bujnej, egzotycznej przyrody i dzikich, urokliwych plaż. Zaczniemy od relaksu na bielutkim piasku na Playa Coson, pod palmami i w turkusowej wodzie – to dokładnie takie miejsce, o jakim marzymy, myśląc o egzotycznych wakacjach! Chętni mogą popróbować surfingu – to świetne miejsce na pierwsze kroki na falach.

Potem przejedziemy do miasteczka Las Terrenas, leżącego na północnym wybrzeżu Dominikany, przy kilku znanych plażach. Miasteczko słynie z urozmaiconego życia nocnego, codziennie, a właściwie każdej nocy czynne jest kilka klubów, gdzie można potańczyć, łącznie z najbardziej znanym – La Bodega. Będziemy mieszkać tam niedaleko centrum i plaży, tak więc wszędzie będzie blisko.

Dolce far niente

Nareszcie możemy wyspać się do woli i zażywać słodkiego lenistwa – dzień na plaży w czasie zimowych wakacji dobrze nam zrobi. Ładujemy nasze wewnętrzne akumulatory słońcem!

W Las Terrenas będziemy mieć lekcje tańca, z pełnymi entuzjazmu instruktorami. A wieczorem ruszamy na eksplorowanie tanecznych miejscówek!

Wierzchem lub piechotą do ogromnego wodospadu

Najpiękniejszy na Dominikanie wodospad, Salto El Limon, nie jest może Niagarą, ale ma prawie 50 metrów wysokości i leży w pięknych okolicznościach przyrody niedaleko Las Terrenas, możemy więc wybrać się tam na wycieczkę. Do wodospadu dotrzemy wierzchem (wariant bezpieczny, czyli konie prowadzone są przez przewodników), ale jeśli ktoś woli iść piechotą, też może, tylko musi przygotować się na przechodzenie w bród przez strumienie i przez błoto. Pod wodospadem możemy się kąpać w krystalicznej wodzie, a na brzegu – potańczyć bachatę! Wycieczka z obiadem i transportem kosztuje ok. 50 USD, trwa pół dnia. Można też zostać w Las Terrenas i zażywać uroków plaży. Po południu mamy kolejne lekcje tańca, a wieczorem zamierzamy wybrać się do klimatycznego, znanego wśród miejscowych lokalu Patio Tropical. Tam do dobrego obyczaju należy zamówienie “rum serwisu”, czyli dostajemy rum, lód i napoje gazowane. Bawimy się i tańczymy z Dominikańczykami!

Plażowanie, spacery plażą czy kitesurfing?

Znowu dzień słodkiego lenistwa! Czas na plażowanie, kąpiele, oraz długie spacery brzegiem morza… Na jednej z plaż, Punta Poppy, są idealne warunki do uprawiania kitesurfingu. Właśnie tam odbywają się zawody, są też szkółki i wypożyczalnie sprzętu. Można będzie spróbować pofruwać na latawcu. Kolejne lekcje tańca, a wieczorem zabawa!

Rejs wśród namorzynów i skalistych wysepek

Możemy nadal plażować pod palmą! Ale dla chętnych proponujemy eksplorację wód Zatoki Samana i Park Narodowy Los Haitises. Pływanie łodzią wśród skalistych wysepek (przypominających tajskie lub wietnamskie), pokrytych bujną zielenią to jedna z najpiękniejszych wycieczek, na jakie możemy pojechać! Wśród lasów namorzynowych będziemy wsłuchiwać się w odgłosy przyrody, w czasie podróży zobaczymy pelikany w ich naturalnym środowisku. Wejdziemy też do jaskini, w której mieszkali Indianie z plemienia Tainów. Wszyscy rdzenni mieszkańcy wyspy niestety zakończyli żywot wkrótce po dotarciu Europejczyków na wyspę. Krajobrazy mogą wydawać nam się znajome – tak, to właśnie w tych plenerach kręcono “Piratów z Karaibów”! Całodzienna wycieczka kosztuje ok. 70 USD. Kolejne lekcje tańca oraz imprezy.

Pamiętajcie o pamiątkach z podróży!

Czas na wypoczynek i zakupy dominikańskiego rumu i cygar. Wieczorem po raz ostatni na Dominikanie tańce i zabawa!

Pożegnanie Karaibów

Rano czas na wypoczynek i pakowanie. Potem jedziemy na lotnisko i wylatujemy w kierunku Europy.

Powrót do domu

Przylatujemy do Polski (lub innego kraju, jeśli tam chcemy wrócić).

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro naszych podróżników.

Dla chętnych: Można przedłużyć wypoczynek na Dominikanie o dowolną liczbę dni. Możemy zorganizować pobyt wypoczynkowy np. w Punta Cana, albo wyjazd w góry Dominikany, a tam zdobywanie szczytów zgodnie z kondycją i umiejętnościami (możliwe jest nawet dwudniowe wejście na najwyższy szczyt wyspy – Pico Duarte. Jest wyższy niż nasze Rysy, ma 3098 metrów n.p.m. Ale są też łagodne, jednodniowe trekingi, piękne wodospady i możliwość raftingu.

Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Poznajemy prawdziwe życie Dominikany, mieszkając w klimatycznym pensjonacie w samym sercu starego miasta Santo Domingo i w rezydencji w Las Terrenas, blisko plaży i lokali, gdzie codziennie mamy imprezy taneczne.

Cena

1290 USD

+ 900 PLN

Cena zawiera:

  • poznawanie Dominikany, zwiedzanie wymienionych miejsc i zakamarków,

  • wymienione przejazdy autokarem lub busem,

  • zakwaterowanie: noclegi w pensjonacie w Santo Domingo w dzielnicy Zona Colonial, czyli na starym mieście, noclegi w rezydencji 3* w Las Terrenas, położonej niedaleko plaży oraz lokali, gdzie odbywają się imprezy taneczne, pokoje 2 – 3 osobowe.

  • wszystkie śniadania,

  • wstępy na imprezy taneczne,

  • opiekę doświadczonego przewodnika – pilota na Dominikanie,

  • ubezpieczenie w Signal Iduna (KL 50 000 EUR, NNW 15 000 PLN, bagaż 1 000 PLN),

  • obowiązkową składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny 13 zł/osobę,

  • składkę na Turystyczny Fundusz Pomocowy 13 zł/osobę.

Cena nie zawiera:

  • biletów lotniczych: zakupem zajmą się nasi kasjerzy lotniczy. Ale można też kupić bilety samodzielnie, po potwierdzeniu grupy. Cena od ok. 3000 zł.
  • transferów (grupowe 30 USD w obie strony),

  • opłaty za lekcje tańca z dominikańskimi instruktorami: 14 godzin, 7 razy po 2 godziny, oraz za bilety wstępu (zbieramy po przylocie po 390 USD),
  • napiwków,
  • wycieczek fakultatywnych i dodatkowych.

Potrzebne dokumenty

Wiza nie jest wymagana. Należy mieć ze sobą paszport ważny 6 miesięcy od daty wyjazdu. 

Zdrowie

Szczepienia nie są wymagane. Wszystkim podróżującym po świecie polecamy szczepienia przeciwko żółtaczce A i B, tężcowi i durowi brzusznemu.

W sprawie szczegółowych i aktualnych informacji dotyczących szczepień oraz zagrożeń w krajach tropikalnych radzimy kontaktować się z wojewódzką stacją sanitarno-epidemiologiczną, lekarzem medycyny tropikalnej lub medycyny podróży. Zachęcamy do zapoznania się z informacjami na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Ubezpieczenie

Wszyscy uczestnicy naszych wypraw są ubezpieczeni w Signal Iduna do następujących kwot: koszty leczenia 50 000 EUR, następstwa nieszczęśliwych wypadków 15 000 PLN, bagaż 1000 PLN. Ubezpieczyciel zwraca poniesione koszty wizyt lekarskich i leków po powrocie do Polski na podstawie oryginałów rachunków z imieniem, nazwiskiem i diagnozą. Przy poważniejszych wypadkach i hospitalizacjach szpital rozlicza się z ubezpieczycielem bezgotówkowo.

Można wykupić dodatkowe ubezpieczenia od następstw chorób przewlekłych lub rozszerzyć zakres ubezpieczenia. Gdyby ktoś chciał zwiększyć ochronę ubezpieczeniową, prosimy o taką informację – wyliczymy stawkę.

Radzimy ubezpieczyć się od kosztów rezygnacji (3% ceny wyjazdu w wariancie podstawowym). Ubezpieczenie od kosztów rezygnacji pozwala na odzyskanie kosztów wyjazdu, jeśli przed wyjazdem nagle poważnie zachorujemy, będziemy mieć operację czy na przykład złamiemy nogę. Takie ubezpieczenie działa też, kiedy ukradną nam dokumenty oraz w innych wymienionych w warunkach ubezpieczenia przypadkach, które uniemożliwiają nam podróż. Szczegóły tego ubezpieczenia znajdują się na stronie Signal Iduna.

Zobacz relacje z poprzednich wypraw!

Poczuj klimat, czytając relacje z organizowanych przez GoTravel wypraw!

Żeglowanie na Zanzibarze

Żeglowanie na Zanzibarze

Jak widzę łódkę, to zaraz kusi mnie żeby pożeglować w stronę słońca, a przy naszej plaży kołysały się smukłe łodzie dhow, czyli tradycyjne zanzibarskie dłubanki z dwoma pływakami. Na szmaragdowej wodzie wyglądały niczym gigantyczne nartniki.

czytaj dalej
Dokąd można teraz jechać? Na safari do Afryki!

Dokąd można teraz jechać? Na safari do Afryki!

Właśnie wrócili z przepięknej wyprawy do Tanzanii. Na safari widzieli mnóstwo zwierząt i prawie żadnych turystów.
– Bajka! Nawet dla wytrawnych podróżników to aż niezwykłe: widzimy przeciągające się lwy czy stado słoni, a wokół nie zajeżdżają inne samochody pełne gestykulujących Włochów czy głośnych Hindusów.

czytaj dalej

Newsletter

Daj się zainspirować! Raz w miesiącu (lub rzadziej) prześlę Ci relacje z moich podróży, porady oraz konkretne informacje.

Zapoznałem się z Polityką Prywatności*

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych*

Daj się zainspirować!

Raz miesiącu dę Ci przysyłać moje relacje podróży, plany oraz konkretne informacje. Beata Radecka.

Zapoznałem się z Polityką Prywatności*

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych*