Islandia jako jeden z pierwszych krajów stłumił u siebie falę koronawirusa. Dlatego wyprawy na Wyspę Ognia i Lodu cieszą się dużym powodzeniem.

Uwaga – tutaj znajdziesz aktualizację zasad wjazdu na Islandie w czasach koronawirusa.

Statystycznie rzecz biorąc, w przeliczeniu na milion mieszkańców, zachorowań na Islandii było pięć razy więcej niż u nas. Tyle, że Islandia ma mniej mieszkańców niż niejedno duże miasto w Polsce. W dodatku naturalny dystans oraz izolacja rozrzuconych po wyspie gospodarstw sprawiły, że stosunkowo szybko uporano się z zarazą.

Odkąd na początku wakacji zaczęły latać tu samoloty (m.in. z Polski bezpośrednio Wizzair) wzrasta zainteresowanie wyprawami na tę magiczną ziemię pełną lodowców, gejzerów, wodospadów i dzikich gór. Turyści i tak zwykle przemierzają tzw. Złoty Krąg największych atrakcji wynajętymi samochodami. Surowy klimat zmusza wręcz do czystości, więc standardy higieniczne nie różnią się zbytnio od “ery przedwirusowej”.

Co zatem zmienia się dla turystów? Od 15 czerwca możemy wjechać na wyspę pod następującymi warunkami:

  • Najwcześniej 72 godziny przed wyjazdem wypełniamy w sieci >>>formularz  
  • Po przylocie wykonujemy test na Covid -19. Test jest płatny, a jego cena jest zmienna. Początkowo było to ok. 450 zł. Teraz przy płatności na lotnisku ok. 310 zł (11 000 koron) a po przedpłaceniu w internecie 250 zł (9000 koron).
    Jeżeli nie poddamy się testowi, czeka nas obowiązkowa 14-dniową kwarantanna.  

– Wynik otrzymamy w ciągu maksymalnie 24 godzin, ale zwykle jest to wcześniej, po około 12 godzinach  – mówi Magdalena Pinkwart, właścicielka specjalizującego  się w podróżach na Islandię biura podróży >>>Blue Mermaid Travel. – Do tego czasu sugerowany jest pobyt w hotelu, lecz nikt tego nie sprawdza. Ważne, żeby podać swój numer telefonu i na wszelki wypadek sprawdzać wiadomości. Ale na Islandii nie widać maseczek, nie ma paniki, nie czuje się tu kompletnie wirusa ani strachu przed nim. Ludzie żyją normalnie i jest to po Polsce miła odmiana.

  • Turystom sugerowana jest instalacja aplikacji >>>Rakning C-19 , dzięki której otrzymamy ewentualne ostrzeżenia.
  • Maseczki obowiązują w terminalach lotniczych i promowych. Poza skupiskami ludności utrzymujemy dystans. Zresztą najłatwiej poruszać się po wyspie rodziną lub małą grupką, wynajętym samochodem lub busem. Mieszkamy tam w hotelach na odludziu – poza stołecznym Reykiavikiem, też niewielkim, pozostała część wyspy to przepiękne krajobrazy, wulkany, ocean i gdzieniegdzie domki.   

 

 

Gdzie najlepiej wyrzucić z siebie koronawirusowe frustracje?

A jeśli w tym roku nie uda nam się wyruszyć na wyspę? Zawsze możemy przenieść tam swój głos. Jak podaje >>>Iceland Review miejscowe władze postawiły kilka głośników. Przez internet można nagrać swój głos i wykrzyczeć “koronawirusowe frustracje”. Można nawet wybrać miejsce gdzie będzie to słyszalne.

Na szczęście wybrane miejscówki >>> Potrzebujesz Islandii są daleko od skupisk ludzi i owiec. Nasz krzyk usłyszą jedynie rozbijające się o brzeg fale Atlantyku. Jak nagracie – dajcie znać, jesteśmy ciekawi efektu!

 

 

Newsletter

Raz w miesiącu prześlemy ci inspiracje wyjazdowe i porady na temat podróżowania

Zapoznałem się z Polityką Prywatności*

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych*