Kolumbia? To chyba dla miłośników mocnych wrażeń? Przecież tam są tylko narkotyki!

Tak na propozycję kolejnej wspólnej wyprawy zareagował Adam. Tam jest niebezpiecznie!
A ile razy tam byłeś? – odpowiedziałam – Czy tylko obejrzałeś Narcos? 
Amerykański fabularyzowany serial przemawia do wyobraźni. Warto jednak pamiętać, że opowiada o
czasach sprzed ponad dwudziestu lat.

– Ja uwielbiam ten kraj – odpowiedziałam zgodnie z prawdą. – Teraz wyprawa do Kolumbii stwarza jedynie takie niebezpieczeństwo, że Cię zauroczy i będziesz chciał zostać na zawsze.
Jestem oczarowana życzliwością i urokiem ludzi (na dodatek ładnych: to skutek efektownej mieszanki
ras) oraz wysokim poziomem usług. Kiedy wracając z Kolumbii ląduję w Paryżu, to od razu czuję
różnicę w podejściu do klientów i do pracy – i od razu tęsknię za kolumbijskim „ a la orden” , czyli „do
usług”, wypowiadanym z uprzejmym uśmiechem. Nasz kolumbijski kierowca Hernando woził nas w
czasie sylwestrowej nocy od wioski do wioski, gdzie byliśmy goszczeni przez nieznajomych,
przypadkowych ludzi na „domówkach”
. – W Polsce by się to nie mogło zdarzyć – stwierdziliśmy
zgodnie.

Kolumbia oszałamia też ogromnym bogactwem przyrody. Podam jeden tylko przykład: żyje tam 1826
gatunków ptaków, więcej niż w jakimkolwiek innym państwie na świecie!

Beata Radecka
20 kwietnia 2018

Newsletter

Raz w miesiącu prześlemy ci inspiracje wyjazdowe i porady na temat podróżowania

Zapoznałem się z Polityką Prywatności*

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych*